sobota, 12 stycznia 2013

Noworocznie od nowa!

Ok, zaczynamy od nowa :)

Święta, Nowy rok, itd, pora powziąć postanowienia.

Jako, że nigdy nie robiłam noworocznych postanowień, postanowiłam zaryzykować i obiecać sobie zrzucić jeszcze parę kilo :)

Postanowiłam więc (idąc oczywiście na łatwiznę) skorzystać z usług cateringu dietetycznego.
Nie chcę tutaj nikogo reklamować póki co, zobaczymy jak się sprawdzą (;

A więc dzisiaj rano dostałam 2 bardzo schludne papierowe torby od miłego pana kuriera.
Na sobotę i na niedzielę.

Zaznaczam od razu, że wybrałam opcje diety 1000 kcal (jest to pewne ułatwienie dla mnie, bo zostawiłam sobie margines kalorycznego bezpieczeństwa, jakbym była bardzo głodna, żeby wsunąć jakieś jabłko, pomarańcze, etc.

Jako, że miałam uczelnie musiałam trochę pozamieniać posiłki miejscami, więc zupę grzybową (na kolacje) zjadłam na śniadanie, a obiad (pierś z kurczaka z pomidorami i mozarellą, gnocchi i sałatką wiosenną) wsunęłam na kolację. Niestety, nie mamy w szkole mikrofali, więc musiałam sobie jakoś radzić.

Na wykłady wzięłam sobie serek biały z dwoma rodzajami dżemu i liściem mięty z kromką chrupkiego pieczywka, a na drugie śniadanko jogurt z całymi PRAWDZIWYMI borówkami i muesli.

Stwierdzam, iż bardzo pozytywnie się zaskoczyłam - wbrew opiniom panującym w necie (których i tak jest bardzo mało) nie dostałam żadnej przygniłej sałaty czy spleśniałego serka. Powiem więcej: smakowało mi!

Obiadem kolacyjnym bardzo się najadłam, gorzej z jedzeniem 10-19 (bo zjadłam tylko zupkę i potem te jogurtowe cuda), ale podejrzewam, że zachowując kolejność byłoby całkiem ok:)

Żadnych zdjęć nie wstawiam na razie bo wszystko mam już w brzuszku :3

Na przekąskę zostawiłam sobie ananaski z odrobiną gorzkiej czekolady! Mniam :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz